Przed lokalem już czeka taryfa,

a w lodówie gorzała się chłodzi.
Nie zawołasz na pomoc szeryfa,
akcja toczy się w mym mieście Łodzi.
Nie tankuje za ostro przy barze,
biznes ma swoje prawa surowe.
Po kawałku dostają bramkarze
i układy mam zawsze bankowe.
Gejsza nocy tego miasta to ja,
zna mnie Maxim i Centrum i Grand,
tylko władza mnie nie zna bo ja
działam zawsze po cichu bez grand.
Z mety w jęku zagajam rozmowę,
nie naciskam, nie idę na chama.
Lepiej czasem zarobić połowę,
niż z towarem się chować po bramach.
Dla mnie szczęście ma kolor zielony,
więc pozdrawiam dziś właśnie ciebie.
Mój papierku portretem zdobiony,
czuj się w moim portfelu jak w niebie.
Gejsza nocy tego miasta to ja,
zna mnie Maxim i Centrum i Grand,
tylko władza mnie nie zna bo ja
działam zawsze po cichu bez grand.
Kim ty jesteś, nie pytam, bo po co,
mnie wystarcza twa moc dewizowa.
Muzo moja, spotkana nocą,
miła moja waluto bądź zdrowa.
Przed lokalem już czeka taryfa,
a w lodówie gorzała się chłodzi.
Nie zawołasz na pomoc szeryfa,
akcja toczy się w mym mieście Łodzi.
Gejsza nocy tego miasta to ja,
zna mnie Maxim i Centrum i Grand,
tylko władza mnie nie zna bo ja
działam zawsze po cichu bez grand.
Gejsza nocy tego miasta to ja ...









Gołębie wszystkich placów wzywam was

Z pomników Mickiewicza wszystkich miast
Z Sukiennic, placu Zgody i Time Square
Z Kleparza i Concorde zerwijcie się

Na ziemi chcą zamienić oddech w dym
Pomniki im do szczęścia, lecz nie my
Dorosły dzieci-kwiaty, dawno mają własny dom
Kto pójdzie śpiewać dziś, kto wzniesie dłoń

A tu świat jak zdrowy sad
Tyle słońca, pszczół i lat
Tyle ziarna, róż, pejzaży, gwiazd
I smutku, i jesieni
A tu świat jak zdrowy sad
Tyle róż, orzechów, gwiazd
Czy przed burzą zawsze, zawsze jest
Tak pięknie, tak pogodnie

Gołębie wszystkich krajów wzywam was
Z uliczek Kazimierza i z Notre Damme
Z Picassa dłoni hen, w ogromną kartki biel
Do ludzi wszystkich stron zerwijcie się

Niech skrzydeł waszych szum wypłoszy lęk
Przegoni góry obaw z naszych serc
I znów jak dzieci-kwiaty choć już starszy Bóg nad światem
Chodźmy śpiewać dziś i wznieśmy dłoń

A tu świat jak zdrowy sad...