Pozdrowione bądźcie morza, oceany i lądy

Których blady rozpierzcha się świt.

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu

Jakże ja mam żeglować,
Gdy na świecie ciemna noc
Zapal drzazgÄ™ albo dwie,
Przyżeglujże ty do mnie
Hej żeglujże, hej żeglujże, hej

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu

Kiedy burza sroży się,
Kiedy wicher żagle rwie,
Gdy bezdenny kipi nurt,
Bałtyk huczy wokół burt
Hej żeglujże, hej żeglujże, hej

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu

Gdy bezdenny kipi nurt,
Bałtyk huczy wokół burt,
Mężne serce, silna dłoń
Pokonują morską toń
Hej żeglujże, hej żeglujże, hej

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu









Ja z podróży. 

Ja z podróży.
Ja z podróży.
Ja z podróży.
Walizki moje pełne snów,
dziÅ› puste sÄ….
Kto powróży, kto powróży,
kto powie, gdzie mój będzie dom,
będzie dom.

A tyle jeszcze mam nadziei,
tęsknoty tyle w sercu mam.
Co począć z tym, kto wie?
Ach, ile w mieście snów?
Ach, ile w księgach słów?
Tyle jeszcze w sercu noszÄ™.
Ja z podróży.
Ja z podróży.

Zgubiłam drogę,
nie wiem, gdzie zrobiłam błąd.
Kto powróży, kto powróży,
kto zgadnie przyszłość z pustych rąk?
A taka we mnie jeszcze siła,
że dźwignę skałę z białych gór.
Co począć z tym, kto wie?
Ach, ile w mieście snów?
Ach, ile w księgach słów?
Tyle jeszcze w sercu noszÄ™.
Tyle dobrej siły, i tęsknoty,
i nadziei, i tęsknoty w sercu noszę,
i tęsknoty w sercu noszę, i pożaru w sercu noszę,
i pożaru.

Ja z podróży.
Ja z podróży.
Ja z podróży.
Wypiłam dzbanek aż do dna.
Kto powróży, kto powróży,
kto powie ile potrwa świat i ja.
A tyle jeszcze mam dla świata,
pożarów tyle w sercu mam.
Co począć z tym, kto wie?
Ach, ile w mieście snów?
Ach, ile w księgach słów?
Tyle jeszcze w sercu noszÄ™.
Ja z podróży.
Ja z podróży.
Ja z podróży.
Ja z podróży.