Pozdrowione bądźcie morza, oceany i lądy

Których blady rozpierzcha się świt.

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu

Jakże ja mam żeglować,
Gdy na świecie ciemna noc
Zapal drzazgÄ™ albo dwie,
Przyżeglujże ty do mnie
Hej żeglujże, hej żeglujże, hej

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu

Kiedy burza sroży się,
Kiedy wicher żagle rwie,
Gdy bezdenny kipi nurt,
Bałtyk huczy wokół burt
Hej żeglujże, hej żeglujże, hej

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu

Gdy bezdenny kipi nurt,
Bałtyk huczy wokół burt,
Mężne serce, silna dłoń
Pokonują morską toń
Hej żeglujże, hej żeglujże, hej

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu
Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu









Za parÄ™ lat

wypłyniemy znów na wodę,
za parÄ™ lat
pogonimy znowu w szkodÄ™,
we włosach kwiat,
choć te włosy już niemłode,
snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

Za parÄ™ lat
na kulawej naszej barce
ruszymy w świat,
ja - dziewczyna,
a ty - harcerz,
popłynie śpiew:
"Kto nie służył w marynarce"...
Snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

Na pokład nasz
zabierzemy zwierzÄ…t parÄ™,
niech będzie kot,
jakaÅ› kura czy kanarek,
i znowu "start",
nastawimy znów zegarek -
snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

Niech domy śpią,
niech matki śpią,
niech żony śpią,
tam za mgłą, tam za mgłą...
Niech domy śpią,
niech matki śpią,
niech żony śpią,
tam za mgłą, tam za mgłą...