Tamten wieczór wciąż pamiętam jak zjawisko.
Wokół było mało światła, dużo wina.
Kiedy podszedł do mnie blisko, bardzo blisko,
pomyślałam - całkiem nieźle się zaczyna.
Na początek coś powiedział niezbyt jasno,
że przeprasza, że dziś jego imieniny
i że może mi pokazać nocą miasto.
Fakt. Na miasto nabierają się dziewczyny.
I co, i co, i co, i co.
Coś się jeszcze w tej historii wydarzyło.
Ile trunków się wypiło, jakie miejsca odwiedziło,
czy w pościeli kolorowej się skończyło.
I nic, i nic, i nic, i nic.
Nic kochani więcej już nie wyciągniecie.
Dżentelmeni oraz damy, bo o takich dziś śpiewamy,
o szczegółach nie powiedzą za nic w świecie.
Po raz pierwszy zobaczyłam tego pana.
Ale wierzcie, że nie czułam wcale strachu,
gdy tańczyliśmy zawzięcie aż do rana,
pośród anten i kominów gdzieś na dachu.
Potem płaszczem mnie otulił miejsce w miejsce.
Tak jak matki otulają swoje dzieci.
I słyszałam jak mu mocno bije serce
i widziałam jak nad nami chmura leci.
A kiedy przyjdzie taki dzień,
że nam nagle w domach zrobi się za ciasno,
to uchylcie okiennice i wyjrzyjcie na ulice
by zobaczyć jak wygląda nocą miasto.
I co, i co, i co, i co.
I nic, i nic, i nic, i nic.
Pieśń do boju nas zagrzewa,
ciężkie oko się odmyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.
Otwórz okno, zamknij paszczę,
załóż trampki, zrzuć bambosze.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.
Wyskok, podskok, pompki, mostek,
skręty szyi, skręty kiszek,
podkurcz, rozluźnienie kostek,
wymach, skłony, stójka w zwisie.
Hantle, guma, piłka, uskok,
żabka, szpagat, kuczny przysiad,
podskok, naskok, dwuskok, trójskok.
Ludzie - patrzcie, wysiadł, wysiadł.
Pieśń do boju nas zagrzewa,
ciężkie oko się odmyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.
Otwórz okno, zamknij paszczę,
załóż trampki, zrzuć bambosze.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.
Pchnięcie młotem, rzut o tyczce,
szachy wodne, skok o zdrowie,
bieg ze sztangą, hokej w bryczce.
Pogotowie, pogotowie.
Boks na lodzie, lot z szablami,
slalom przez Śródziemne Morze.
Wygrał derby koń z łękami.
Nie płacz, szpital ci pomoże.
Nie płacz, nie płacz, nie płacz, nie płacz,
szpital ci po, ci po może,
może, może, może, może,
nie płacz, szpital ci pomoże.
Nie płacz, nie płacz, nie płacz, nie płacz,
szpital ci po, ci po może,
może, może, może, może,
nie płacz, szpital ci pomoże.
Nie płacz, nie płacz, nie płacz, nie płacz...