Mój chłopak to mafiozo

Na bakier z jura-lex
Kupuje mi, co zechcę
A ja serwuję sex

Co zgarnie z restauracji
Pakuje w ciało me
Krewetki na kolację
I czarne Be-eM-We

Nie ma to, nie ma to, nie ma jak
Dziewczyną być gangstera
Auto - tak, forsa - tak, wszystko - tak
I nikt mną nie poniewiera,
A żyć gdzieś w nędzy bez pieniędzy - strach
Ach, ach...

Skąd facet ciągnie forsę
To nie obchodzi mnie
Wystarczy jedno słowo
I mam już to, co chcę

Kupuje dla mnie salon
Na ścianach Eden - raj
Laseczka naj, naj, naj









Pieśń do boju nas zagrzewa,

ciężkie oko się odmyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.

Otwórz okno, zamknij paszczę,
załóż trampki, zrzuć bambosze.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.

Wyskok, podskok, pompki, mostek,
skręty szyi, skręty kiszek,
podkurcz, rozluźnienie kostek,
wymach, skłony, stójka w zwisie.

Hantle, guma, piłka, uskok,
żabka, szpagat, kuczny przysiad,
podskok, naskok, dwuskok, trójskok.
Ludzie - patrzcie, wysiadł, wysiadł.

Pieśń do boju nas zagrzewa,
ciężkie oko się odmyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.
Usta milczą, dusza śpiewa - gimnastyka.

Otwórz okno, zamknij paszczę,
załóż trampki, zrzuć bambosze.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.

Pchnięcie młotem, rzut o tyczce,
szachy wodne, skok o zdrowie,
bieg ze sztangą, hokej w bryczce.
Pogotowie, pogotowie.

Boks na lodzie, lot z szablami,
slalom przez Śródziemne Morze.
Wygrał derby koń z łękami.
Nie płacz, szpital ci pomoże.

Nie płacz, nie płacz, nie płacz, nie płacz,
szpital ci po, ci po może,
może, może, może, może,
nie płacz, szpital ci pomoże.

Nie płacz, nie płacz, nie płacz, nie płacz,
szpital ci po, ci po może,
może, może, może, może,
nie płacz, szpital ci pomoże.

Nie płacz, nie płacz, nie płacz, nie płacz...